Są tytuły po których wiemy czego się spodziewać. Raz fakt ten cenimy, raz przeklinamy. Zdarzają się też produkcje, które są kompletną niewiadomą. I tak jak powyżej, albo cieszymy się z tego powodu, albo wręcz przeciwnie. W przypadku Turning Point: Fall of Liberty , po przeczytaniu recenzji umieszczonej na Gry.onet.pl, czuję się trochę tak, jakby ktoś mi wbił nóż w plecy. Nie powiem, bym czekał na tą grę z utęsknieniem, liczyłem że zakupie ją rok, dwa lata po premierze za kwotę 30 zł i dostanę miłą strzelankę z ciekawą i intrygującą fabułą i klimatem. A tu patrzę na ocenę wystawioną przez recenzenta i pędzę na YT, by oglądając gameplay przekonać się czy rzeczywiście taki gniot. I rzeczywiście, taki gniot . Oglądając filmik przechodzi mi przez głowę myśl Kurcze, mogliby by przynajmniej zakupić Unreala 3 i zrobić piękny Nowy York, w końcu Rapture w Bioshocku wyglądał olśniewająco". Czytam recenzje i szczęka wędruje na podłogę. Taka okropna grafika na Unreal Engine 3.0?! Takie partactwo rzeczywiście zasługuje jedynie na 2 . Na Gry-online.pl ukazała się zapowiedź Lego Batman: The Videogame . Mimo obaw jakość tytułu wydaje się, na szczęście, przewidywalna. Czyli szykuje się kolejna świetna i humorystyczna platformówka . Przewidywalny wydaje się także Postal III . Jego zapowiedź ukazała się na Gram.pl, choć i bez jej czytania wszyscy chyba sobie zdajemy sprawę, że znowu będzie krwawo i kontrowersyjnie , czyż nie? Popularność Warcrafta III tylko w części wynikała z samej gry. Dużą rolę odegrały mapy-mody robione przez fanów. A wśród nich DotA. Ach, ile godzin przegrałem w tym trybie. Teraz zaś szykuje się, za sprawą Gas Powered Games, pełnoprawna wersja tej świetnej rozgrywki . Zapowiedź Demigod znajdziecie na Gry.onet.pl. No i na koniec wielka niewiadoma. No prawie, bo choć Partisan będzie debiutem studia, to sama gra ma nawiązywać do serii Commandos i Soldiers: Heroes of WWII . Jako że gra ukaże się dopiero w 2009 zapowiedź umieszczona na Gry.wp.pl wiele nam nie mówi. Choć szczerze mówiąc, nie pokładałbym wielkich nadziei w tym tytule . Paweł Płaza
Data dodania wiadomości: 2008-03-08
Złapane w sieci - 8 marca
Dział: gry komputeroweKwadrans nienawiści - Tora Tora Tora
Dobra, tytuł dzisiejszego odcinka jest może trochę mylący, ale szukałem w pustym czerepie jakiegoś sprytnego synonimu japońskiej katastrofy , który byłby także częścią popkulturowej papki, wchłoniętej już jakiś czas temu przez przeciętnego czytelnika tego działu. Nie będzie więc Toshiro Mifune (a szkoda), nie będzie też znamiennego rozkazu Wspiąć się na górę Niitaka" - ale i tak mam zamiar załatwić moje stare porachunki z Japończykami . Na przykładzie Metal Gear Solid i Final Fantasy tudzież innych durnych gier .
Wielkie nadzieje spotyka czasami wielkie rozczarowanie. Turning Point z pewnością jest przykładem tej reguły. Oby nie dołączył do niego Red Alert 3, tak wielce oczekiwany. Malkontenci tymczasem nie raz zaczepią o Penumbrę, grę która zaczynała jako freeware a skończyła jako pełny komercyjny produkt. O Red Alert 3 wiadomo coraz więcej , zaś zapowiedź rzuca nam trochę światła na przeszłość i dawne perypetiach tego tytułu i jego oryginalnych twórców. Chyba każdy chciałby sobie pogdybać jakby to było, jakby EA nie wtykało swojego nosa tam gdzie nie trzeba, a Westwood dalej święcił triumfy pod własną flagą... Gdybanie ogarnia też wielu fanów piłki nożnej, a w szczególności naszej reprezentacji. Kibicom EA proponuje swoją UEFA Euro 2008, gdzie wszystko jest możliwe . Tytuł ten w wersji PC doczekał się nawet własnej zapowiedzi na Gry.onet.pl. Jest to niespodziewane, bowiem równie dobrze cały tekst mógłby się ograniczyć do zdania Fifa 2008 ze zmienionymi kolorami". Niestety, blaszaki są w tym aspekcie całkowicie ignorowane przez twórców gier , którzy zapatrzeni są w rynek konsolowy. Imperium Romanum ma swoją niesztampową recenzję na Gram.pl. Tekstu bez tradycyjnego wstępu, zakończenia i metryczki. Na szczęście jest jednak opinia podsumowująca, która pozwala nam wywnioskować, że jest to całkiem udany tytuł, choć sztampowy, w odróżnieniu od recenzji. Pastwienia się nad Turning Point: Fall of Liberty ciąg dalszy. Twórcy tej gry nie mają łatwego życia i aż dziw bierze, że mają jeszcze wydawcę. Dzisiaj rolę kata będzie pełniła recenzja opublikowana na Gry-online.pl. I wywiązuje się ze swojego zadania nieźle, bo wystawia grze 45%. Zaczęło się od prezentacji silnika fizycznego. Studenci w wolnych chwilach zrobili coś, o czym przez lata bełkotał nam marketing. Demo odniosło sukces. A sukces daje wiarę we własne siły. I tak niewinna Penumbra stała się w pełni komercyjnym dwuczęściowym horrorem w klimatach H.P. Lovecrafta. Na Gry.wp.pl pojawiła się recenzja drugiej odsłony, Black Plague . I jak jest? Klimatycznie, choć nie straszno, fizycznie, choć nie pięknie . Stąd ocena 6.8. Paweł Płaza
Z pamiętnika dewelopera: Dead Space
W zasadzie nie za wiele pokazuje się na tu czystej rozgrywki, ale dzięki obejrzeniu i posłuchaniu tej zajawki możemy sobie sporo o Dead Space dopowiedzieć. Ja tu widzę czerpanie pełnymi garściami z Obcego 3 (więzienie w kosmosie, o którym mówi zespół) i Ukryty Wymiar (trupy w nieważkości itd). Zmartwiło mnie, że jako jedyną różnicę od klasycznych survival horrorów podano umiejscowienie. Może i nie za dużo gier było w tym klimacie, ale filmów cała masa i ciężko będzie nie wpaść w utarte koleiny. Graficznie wygląda ładnie. Niestety Obcy podejrzanie często łapią bohatera za twarz, jak jedna z wczesnych form Obcego, (facehugger) no i bawią się w "udawaj martwego". Nie jestem po tym materiale przekonany co do Dead Space. Zapowiada się po prostu tytuł co najwyżej dobry i poprawny przez to jest to po prostu na razie zestaw klisz z innych filmów i gier. W zasadzie można to powiedzieć o sporej części produkcji, ale tutaj za bardzo nie widzę nic odmiennego. No może bronie i to łażenie po ekranie ekwipunku w czasie rzeczywistym dostarczą nam emocji. Może fabuła... Liczę, że kolejne zapowiedzi pokażą coś interesującego.